Niemalże cała Polska zmagała się z powodzią. Materialną radę dla poszkodowanych obiecał rząd. Jednak im większa będzie skala zniszczeń i czym więcej ludzi ucierpi na skutek wielkiej wody, tym mniej pieniędzy trafi do ludzi zamieszkujących podtopione obszary. Niestety nie Ci mieszkańcy zalanych terenów ubezpieczyli się na wypadek zdarzeń losowych, takich jak powódź. Inni ludzie, którzy zawarli dobrowolne ubezpieczenia inwestycyjne na wypadek zdarzeń losowych mogą w tej chwili starać się o odszkodowanie. W tym artykule powiemy Państwu o czym trzeba pamiętać, w momencie zgłaszania szkody ubezpieczycielowi, jak udokumentować poniesione straty , a ponadto jakie kryteria biorą pod uwagę ubezpieczyciele w momencie obliczania kwoty odszkodowania.
Zgodnie z artykułem 817. kodeksu cywilnego ubezpieczyciel od momentu zawiadomienia o szkodzie, na wypłatę odszkodowania posiada 30 dni. Ubezpieczyciele, by zmniejszyć ten czas i przyspieszyć procedurę likwidacji powołują specjalne sztaby kryzysowe i wysyłają w zalane rejony większą ilość pracowników. Z reguły jest tak, że ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie w granicach sumy ubezpieczenia. Istnieją jednak przypadki, w których ubezpieczyciel może uchylać się od wypłaty odszkodowania. Następuje to w sytuacji, gdy jego zdaniem poszkodowany należycie nie zabezpieczył własnego mienia przed zalaniem.
Na co zatem trzeba zwrócić uwagę po wystąpieniu szkody, by wywalczyć jak najwyższe odszkodowanie?
Po pierwsze niezwłocznie trzeba zawiadomić ubezpieczyciela, z którym zawarta została umowa ubezpieczeniowa o zaistniałej szkodzie. Najważniejsze jest też dostanie protokołu ze zdarzenia od służb ratowniczych czy porządkowych znajdujących się okolicy. W przypadku, gdy nasz lokal został zalany można ograniczyć dalsze postępowanie szkody, czyli przykładowo. wypompować wodę z zalanych pomieszczeń (na co ubezpieczyciel z pewnością spojrzy przychylnym okiem). Nie trzeba jednak, przed przybyciem przedstawiciela ubezpieczyciela w żadnym wypadku podejmować czynności naprawczych zniszczonego mienia. Dalszym krokiem uzbrajania się w walce o jak najwyższe ubezpieczenie jest przygotowanie rachunku strat. Powinien on zawierać dokładny spis wszystkich uszkodzonych przedmiotów. Potwierdzeniem faktu ich posiadania mogą być m.in. faktury zakupu, karty gwarancyjne, paragony zakupu, poświadczenia rodziny bądź sąsiadów, jak również ilustracje, na których udało się te przedmioty uchwycić (jeszcze przed powodzią).
Skoro już mowa o zdjęciach bardzo ważne jest sporządzenie dokładnej dokumentacji fotograficznej albo filmowej zniszczeń, których dokonała woda. Teraz te ilustracje mogą posiadać decydujący wpływ w momencie walki o odszkodowanie z ubezpieczycielem. Po zgłoszeniu szkody do ubezpieczyciela, ten na miejsce zdarzenia wysyła własnego przedstawiciela, który dokona oględzin. Bez wątpienia on też wykona fotografie uszkodzonego mienia. Przedstawiciel ubezpieczyciela nie posiada prawa pobierać żadnych opłat za oględziny, może on jednak, jeżeli uzna, że wymiary szkody i jej zakres są niewielkie dokonać wypłaty odszkodowania na miejscu, tuż po oględzinach u poszkodowanego.
